Czy lęk i depresja to już norma

Autor: Aleksandra Szczęśniak

Społeczne konsekwencje mody na diagnozowanie siebie

Kiedy psychologia staje się powszechna… i niebezpieczna

Jeszcze 20 lat temu słowo „psychoterapia” wywoływało wstyd, a przyznanie się do depresji było powodem do ukrywania się. Dziś, w erze otwartości i wszechobecnych treści psychoedukacyjnych, wielu z nas zna terminy takie jak borderline, ADHD u dorosłych, zaburzenia lękowe, trauma rozwojowa.

To ogromny krok naprzód. Ale jak każdy postęp, niesie ze sobą także pułapki.

Internet – nowy gabinet terapeutyczny?

TikTok, Instagram, podcasty – to właśnie tam młode pokolenie zdobywa wiedzę psychologiczną. Krótkie, często viralowe treści edukują, ale też... upraszczają rzeczywistość.

  • Filmik: „Masz 5 z tych objawów? Masz zapewne ADHD”
  • Post: „Nie umiesz rano wstać – to na pewno depresja”
  • Komentarze: „Też tak mam! To przez moją traumę!”

Z jednej strony – ludzie wreszcie sięgają po pomoc. Z drugiej – rośnie liczba samodiagnoz i błędnych przekonań na temat psychopatologii.

Co to znaczy: mieć depresję czy lęk?

Zaburzenia psychiczne to diagnozy kliniczne, a nie uczucia, z którymi wszyscy czasem się mierzymy.

  • Smutek po stracie – to nie depresja.
  • Niepokój przed wystąpieniem – to nie zaburzenie lękowe.
  • Brak motywacji przez kilka dni – nie oznacza choroby.

Depresja to nie tylko płacz. To:

  • brak energii przez tygodnie,
  • zaburzenia snu i łaknienia,
  • poczucie beznadziei,
  • utrata zdolności do odczuwania przyjemności.

Zaburzenia lękowe to nie „napięcie”, ale przewlekły, obezwładniający stan, który paraliżuje codzienne funkcjonowanie.

Dlaczego tak wielu z nas utożsamia się z zaburzeniem?

  • Potrzeba nazwania cierpienia
    Dla wielu osób łatwiej żyć z myślą: „mam depresję”, niż: „jestem przemęczony, samotny, zagubiony i brakuje mi wsparcia”. Diagnoza staje się sposobem porządkowania świata i redukcji lęku przed chaosem emocjonalnym.
  • Tożsamość wokół cierpienia
    Niektórzy zaczynają utożsamiać się z diagnozą, a nawet traktować ją jako część osobowości – co może prowadzić do bierności i rezygnacji z pracy nad sobą.
  • Moda i normalizacja
    W środowiskach online cierpienie psychiczne jest… modne. Jest częścią narracji „wrażliwego outsidera”, z którym wiele młodych osób się identyfikuje.

Społeczne konsekwencje tej mody

  • Stygmatyzacja cierpienia osób naprawdę chorych
    Gdy depresją nazywa się każdą chandrę, ci naprawdę chorzy pozostają niezauważeni.
  • Utrata języka emocji
    Zamiast mówić: „jest mi źle”, „czuję się zagubiony”, mówimy: „mam depresję”. Tracimy subtelność języka emocjonalnego.
  • Zamiana pomocy na narrację
    Niektórzy zatrzymują się na etapie: „mam problem”, nie sięgając po realną terapię, tylko powielając etykietę w mediach.

Jak sobie z tym radzić?

  • Edukacja psychologiczna – ale mądra!
    Zamiast chłonąć treści z TikToka – szukaj wiarygodnych źródeł: książek, wykładów, podcastów psychoterapeutów i psychiatrów.
  • Rozróżniaj emocje od zaburzeń
    Każdy z nas przeżywa smutek, lęk, złość, zagubienie. To nie są objawy choroby, tylko sygnały wewnętrzne, z którymi można pracować.
  • Szukaj profesjonalnej pomocy
    Jeśli coś naprawdę Cię niepokoi – psychoterapeuta, psycholog lub psychiatra to właściwy adres. Nie internetowy quiz ani influencer.

Podsumowanie

Moda na psychoedukację to wielki krok naprzód, ale wymaga dojrzałości, refleksji i mądrego podejścia.

Zamiast diagnozować siebie na podstawie mema – uczmy się języka emocji i szanujmy wagę prawdziwego cierpienia.

Emocje to nie choroba.

Samopoznanie to proces, nie etykieta.

Zrozumienie siebie to coś więcej niż diagnoza.

Skontaktuj się z nami

Najtrudniejszy i najważniejszy jest pierwszy krok. Zrób go teraz.
Realizacja kosik.dev
Gabinet psychoterapii Warszawa Śródmieście logo
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.